9 czerwca 2011

poezja

gabrysia cabaj
gabrysia cabaj

Energizer

o świcie zapakować wędki
i z towarzyszem pojechać nad Wisłę

mieć w wyobraźni ten moment przepływu
pod powierzchnią
i wielką rybę która da się nabrać
na błystkę

przyjechać z niczym w nadziei
że jutro o świcie
na kamienistej główce
pod osłoną faszyny
za kolejnym wyrzutem
szczytówka spinningu wygnie się
gdy ręka wyczuje szarpnięcie

szala zwycięstwa przeważać będzie
to w jedną to w drugą stronę
w błyskawicznym pulsowaniu krwi
na sprężonych nogach

więc o świcie zapakować wędki
i z towarzyszem pojechać nad rzekę

mieć w wyobraźni ten moment
ten moment

szarpnięcie

.

agnieszka_n
9 czerwca 2011 o 08:20

Bardzo ciekawie podany. Jedynie tu coś mi zgrzyta: "ręka poczuje szarpnięcie szala zwycięstwa przeważać będzie". Jako całość na plus. Pozdrawiam :-)

zgłoś

oczy jak pustynia
9 czerwca 2011 o 08:46

temat i wykonanie (jak dla) mnie bardzo dobre...:-)

zgłoś

oczy jak pustynia
9 czerwca 2011 o 09:41

nawiasem mówiąc, nie wiem skąd ten nawias mi się tam wziął:-)

zgłoś

Magdala
9 czerwca 2011 o 09:19

o q.... WĘDKARZ POETA........... no to mój facet ma od tego momentu przerąbane!!!!!!!!!! :(( miodzio!!!!!!!!! buziak! :)))))))))))))

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
9 czerwca 2011 o 11:30

odpowiedz widze lepsza od punktu wyjsciowego :)

zgłoś

Jerzy Woliński
9 czerwca 2011 o 12:12

aż skoczę do rybnego , albo do piwnicy przeglądnąć sprzęt, letni przyjemny temat.

zgłoś

gabrysia cabaj
9 czerwca 2011 o 12:39

jak przyjemny, to i dobrze, Jerzyku W. pozdrawiam serdecznie:)

zgłoś

gabrysia cabaj
9 czerwca 2011 o 12:16

kilka słów wyjaśnienia: tekst pisałam dziś rano, nie znając wiersza Towarzysza ze strefy Ciszy. Po wklejeniu przeleciałam zalegającą od wczoraj lekturę i natrafiłam na Jego wiersz i oczywiście komentarze pod nim. Tak mi jakoś mój spasował, zupełnie bezwiednie, że musiałam, no, musiałam podpiąć się . Pozdrawiam serdecznie Agnieszkę, oczy pustyni, Magdalę i, oczywiście, Towarzysza:)

zgłoś

Wanda Szczypiorska
9 czerwca 2011 o 13:21

Gabrysiu! A ryba? Polowanie i wędkowanie dla przyjemności to dla mnie czynnośći niepojęte, ale to oczywiście nie dotyczy wiersza.

zgłoś

gabrysia cabaj
9 czerwca 2011 o 16:43

Wando - przymierzam się do odpowiedzi na komentarz - już ich napisałam kilka, a co jeden, to głupszy, więc tylko przyznam się, że nie wiem, co napisać. Ryby chyba mają wybór, ponieważ Wisła jest szeroka i głęboka.

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
9 czerwca 2011 o 21:22

Jakbym czytała o moim mężu--tylko on zawsze wraca z kilogramami ryb--więc ma sporo szarpnięc:)

zgłoś

gabrysia cabaj
9 czerwca 2011 o 21:24

An, jeden to był taki wędkarz zapalony, a z Rybnej Hali kupował w drodze powrotnej od kochanki:)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
9 czerwca 2011 o 21:25

he, he--dobre:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się