11 czerwca 2013

poezja

gabrysia cabaj
gabrysia cabaj

Dwa końce

Oczekiwanie. Podglądanie kosów. Liczenie
owoców, gałęzi, na cud. S m a k o w a n i e

Czytam o sposobach odstraszania szpaków,
że wystarczy porozwieszać płyty winylowe,
aż wiatr im zagra nieznośnie (na nosie?)
puste butelki - puste butelki i płytki CD
na wietrze

Zeszłego lata (mam chęć napisać: łońskiego)
gęsi uparły się na gruszki, a teraz kury
na czereśnie - zielononóżki na czele z kogutem.
Wołam - sio! - i szczuję pieskiem, ale wracają
jak bumerang

Można nie kiwnąć palcem, machnąć ręką
lub też pójść, poszukać czegoś w sam raz,
jakiegoś kija - i najzwyczajniej w świecie
podeprzeć.


.

Arti
11 czerwca 2013 o 11:48

każdy kij z każdego końca... smakuje inaczej niż kiwanie palcem zeszłego lata na płyty winylowe, które w sobie mają gruszki, kury, czereśnie i to coś jeszcze... :) GLC... pozdr. ;)

zgłoś

gabrysia cabaj
11 czerwca 2013 o 11:52

he he:))D Arti:*

zgłoś

Jaro
11 czerwca 2013 o 12:22

Podpieram:) D:) Podoba się:)

zgłoś

gabrysia cabaj
11 czerwca 2013 o 14:00

Jaro:)

zgłoś

alt art
11 czerwca 2013 o 12:24

ptaszkowie niebiescy..

zgłoś

gabrysia cabaj
11 czerwca 2013 o 14:01

czereśnia to ich poletko, alt..

zgłoś

hossa
11 czerwca 2013 o 12:39

zagra na dziobie, fajnie

zgłoś

gabrysia cabaj
11 czerwca 2013 o 14:01

dzięki, hossa:*

zgłoś

sisey
11 czerwca 2013 o 23:01

to już jak prywatny gatunek liryczny :)

zgłoś

gabrysia cabaj
12 czerwca 2013 o 13:15

:)

zgłoś

Wieśniak M
12 czerwca 2013 o 13:17

W tym roku dałem się jabłoni zdrzemnąć. Od wczesnej wiosny, prosiła aby bez kija:))

zgłoś

gabrysia cabaj
12 czerwca 2013 o 13:20

no, drzemiąca jabłoń, to już naprawdę liryczne:)

zgłoś

Wieśniak M
12 czerwca 2013 o 13:29

Ma jedną gałąź, która rodzi tak obficie jak cała reszta drzewa, i to ona pęknięta zresztą od lat tak się pokłada :)))

zgłoś

deRuda
12 czerwca 2013 o 13:19

hoduję winogrona, specjalnie dla szpaków, przejrzewa jesienią, czarny bez, na czas, kto szybciej, zrywam i ja i ptaki, dobry jest na gardło, papierówki, spadają na ziemię, kury, robaczki i ptaki stołują się bohatersko unikając psów, w deszczowe noce na schody wchodzą ślimaki - bezdomne - poszukiwacze sensu :)

zgłoś

gabrysia cabaj
12 czerwca 2013 o 13:23

wiem jak to jest, deruda - u nas też nigdy nie ma klęski urodzaju, tylko pożytek:)

zgłoś

deRuda
12 czerwca 2013 o 13:24

:))

zgłoś

gabrysia cabaj
12 czerwca 2013 o 13:26

:)

zgłoś

Ananke
12 czerwca 2013 o 13:27

he he ubawiłaś mnie :) ale nauczona doświadczeniem dodam (bo mnie tu jedna osóbka źle zrozumiała), ubawiłaś mnie w bardzo pozytywnym znaczeniu :))))

zgłoś

gabrysia cabaj
12 czerwca 2013 o 13:32

miło mi, Ananke:))

zgłoś

Jerzy Woliński
12 czerwca 2013 o 14:11

budka szpaków obok na działce , a na następnej piękna czereśnia i żyją w zgodzie:)

zgłoś

gabrysia cabaj
13 czerwca 2013 o 08:51

i pełna symbioza:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się