5 lutego 2012

poezja

gabrysia cabaj
gabrysia cabaj

Miłość

Może to czynny wulkan -
jezioro lawowe, gdzie magma
z wierzchu zastyga, ale żar
gotuje się, lawa pyrli, miesza
czerwone i czarne w tyglu krateru.

Ciałem  dochodzimy do brzegu.

budleja
5 lutego 2012 o 17:56

o ho ho ale bucha, świetnie Gabrysiu:))

zgłoś

gabrysia cabaj
5 lutego 2012 o 17:59

wczoraj napomknęłam, że napiszę cuś o miłości, więc tyle, bud - kondycja zawodzi:)

zgłoś

Wieśniak M
5 lutego 2012 o 18:01

wulkan ma swoje pięć minut w czasie których potrafi zmienić wszystko dookoła:)))

zgłoś

Meris
5 lutego 2012 o 18:07

O miłości nie trzeba się rozpisywać, żeby było prawdziwie. Zgadzam się z Wieś. Buziak.

zgłoś

gabrysia cabaj
5 lutego 2012 o 18:12

Wieś, Meris - jezioro lawowe to ewenement wśród braci wulkanicznej...czynny całą dobę, czyli bez ograniczeń - miłego Wam.

zgłoś

byłem...
5 lutego 2012 o 18:29

Lawa czy sen?;)

zgłoś

gabrysia cabaj
5 lutego 2012 o 20:46

może fascynacja, Jestem:)

zgłoś

gabrysia cabaj
5 lutego 2012 o 20:47

;)

zgłoś

alija
5 lutego 2012 o 20:54

Aż nie minie - he, he, ale warto kochać.Ciekawe//

zgłoś

gabrysia cabaj
5 lutego 2012 o 21:02

nie minie, alija:))

zgłoś

alija
5 lutego 2012 o 21:06

Tylko pozazdrościć;;;

zgłoś

milena
5 lutego 2012 o 21:18

miłość - to COŚ nie do opisania i opisywane od stuleci; u Ciebie - przepięknie :))

zgłoś

gabrysia cabaj
5 lutego 2012 o 21:21

mileno!

zgłoś

q
10 lutego 2012 o 09:43

bardzo się rozczytawszy ;))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się