|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (317) Dziennik (100) Fotografia (24)
Pocztówka poetycka (6) O autorze Znajomi (62) | |
Może to czynny wulkan -
jezioro lawowe, gdzie magma
z wierzchu zastyga, ale żar
gotuje się, lawa pyrli, miesza
czerwone i czarne w tyglu krateru.
Ciałem dochodzimy do brzegu.
o ho ho ale bucha, świetnie Gabrysiu:))
zgłoś
wczoraj napomknęłam, że napiszę cuś o miłości, więc tyle, bud - kondycja zawodzi:)
zgłoś
wulkan ma swoje pięć minut w czasie których potrafi zmienić wszystko dookoła:)))
zgłoś
O miłości nie trzeba się rozpisywać, żeby było prawdziwie. Zgadzam się z Wieś. Buziak.
zgłoś
Wieś, Meris - jezioro lawowe to ewenement wśród braci wulkanicznej...czynny całą dobę, czyli bez ograniczeń - miłego Wam.
zgłoś
Lawa czy sen?;)
zgłoś
może fascynacja, Jestem:)
zgłoś
Tak...
zgłoś
;)
zgłoś
Aż nie minie - he, he, ale warto kochać.Ciekawe//
zgłoś
nie minie, alija:))
zgłoś
Tylko pozazdrościć;;;
zgłoś
miłość - to COŚ nie do opisania i opisywane od stuleci; u Ciebie - przepięknie :))
zgłoś
mileno!
zgłoś
bardzo się rozczytawszy ;))
zgłoś