|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (317) Dziennik (100) Fotografia (24)
Pocztówka poetycka (6) O autorze Znajomi (62) | |
Gdy mówisz do siebie, tak naprawdę nikt nie słucha: ty pleciesz o wierzbie mandżurskiej do kogoś, kto myśli o gruszkach. Nad stawem, że śmierdzi, a tam rzęsa zakwita, brzegiem mości się dzika róża, czarny bez nagle chwyta za serce i trzyma. Mówię - puść te chrusty dziś z dymem, ale schylasz się, gołą ręką wyrywasz pokrzywy. Wracam po własnych śladach, miły.
niekiedy rozmowa z samym sobą się przydaje:)
zgłoś
gadał dziad do obrazu, Jerzy, a obraz ani razu:)
zgłoś
'a cóż gdy troje i czworo i każdy po swojemu?' wtedy już, padme, nie ogród, ale Hyde Park;)
zgłoś
tak :) tak własnie, czasami dżungla, czasami pustynia :) ale warto próbować z tym gadaniem :)
zgłoś
e tam, deruda - czasem człowiek gada do siebie a wcale nie słucha:)
zgłoś
a nawet jak słucha, to nie robi tak jak gada :) ale i tak warto, bo może kiedyś posłucha :) ale przede wszystkim trzeba ładnie do siebie mówić :)
zgłoś
oplatamy się słowami ..
zgłoś
jak bluszczem, jeśli tylko..
zgłoś
masz wszystko :*
zgłoś
i nic;*
zgłoś
słucham tylko w martwym języku..
zgłoś
'słucham tylko w martwym języku..' - więc taki z ciebie łacinnick, a udajesz Greka, staruszku:)*
zgłoś