gabrysia cabaj
WSZYSTKIE PRACE Poezja (317) Dziennik (100) Fotografia (24) Pocztówka poetycka (6)
O autorze Znajomi (62)

25 października 2012

dziennik

gabrysia cabaj
gabrysia cabaj

Akt

Szare poranki spędzam na wysokim taborecie plecami do okna, przeważnie patrząc na łyżeczkę. Łyżeczka sobie leży

alt art
25 października 2012 o 09:44

odwrotnie mi..

zgłoś

issa
25 października 2012 o 10:07

dam na tę łyżeczkę to samo, w czym spotkałyśmy się z Laurą Calvados przy jednym z moich tekstów: http://tnij.com/lz9vg

zgłoś

issa
25 października 2012 o 10:07

dobrego, GLC

zgłoś

gabrysia cabaj
25 października 2012 o 10:33

alt, issa - jakoś późno mi dzisiaj..

zgłoś

issa
25 października 2012 o 10:36

rozumiem, zdaje się, dość dobrze, o czym mówisz; tak czy inaczej, "jakoś późno mi dzisiaj" - jest jak fragment wiersza

zgłoś

Monika Joanna
25 października 2012 o 10:39

też wolę unikać jak długo mogę, ale potem to zimno...

zgłoś

Lady Ann
25 października 2012 o 13:05

Też tak mam...

zgłoś

Wieśniak M
25 października 2012 o 17:13

widok za oknem sam jest sobie winien, korzysta łyżeczka:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się