10 czerwca 2010

poezja

Monika Gajos
Monika Gajos

Bezpłodność

na łące pośród traw
świerszcz cicho swą melodię gra
a słońce zza chmur
promieniem swym złotym ogrzewa
po liściu leniwie przechadza się ślimak
swój dom ma przy sobie niczego mu nie brak
wiatr tańczy wesoło wśród kwiatów i traw
i bocian przyleciał z rodziną nad staw

lecz nie ma na łące motyla barwnego
tak smutno w tym miejscu bez niego

Irmo

Edmund Muscar Czynszak
11 czerwca 2010 o 08:37

Czasem zdarza się że jeden motyl jest ,tym co brakuje nam najbardziej !

zgłoś

Monika Gajos
12 czerwca 2010 o 22:58

napisałam to pare lat temu... teraz wierzę że najbardziej niemożliwe jest możliwe jeśli mocno się wierzy :)

zgłoś

Monika Gajos
12 czerwca 2010 o 23:00

hm,,,coś się porobiło:) trzy razy ta sama odpowiedź

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
15 czerwca 2010 o 20:54

a czasem slimak ze swoim domem na garbie jest najbardziej bezdomnym elementem pejzazu, sielanki...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się