Stephen Edwin King przerywa czytanie jakiegoś starego artykułu Herberta Marcusego i idzie poszukać kilku tabletek aspiryny

Siedzieli vis – á – vis przy kuchennym stoliku, zanurzeni w oddechu dwudziestopięciowatowego światła zdezelowanej lampki. Jedno – wpatrzone w ognik papierosa, zakreślającego hiperbole między okolicą ust a brzegiem popielniczki; drugie - oburącz trzymając socjalistycznostołówkowy kubek, ze wzrokiem wbitym w czarną powierzchnię niedopitej kawy jak w zwierciadło Nostradamusa.
- No i jak tam...?
- Bywa...
          Siedzieli vis – á – vis przy kuchennym stoliku, zanurzeni w oddechu dwudziestopięciowatowego światła zdezelowanej lampki. Jedno – wpatrzone w ognik papierosa, zakreślającego hiperbole między okolicą ust a brzegiem popielniczki; drugie - oburącz trzymając socjalistycznostołówkowy kubek, ze wzrokiem wbitym w czarną powierzchnię niedopitej kawy jak w zwierciadło Nostradamusa.
- Z takimi nogami chodzisz w spodniach...
- Mamy tylko jedna szczoteczkę... Szczyt miłości...
          Siedzieli vis – á – vis przy kuchennym stoliku, zanurzeni w oddechu dwudziestopięciowatowego światła zdezelowanej lampki. Jedno – wpatrzone w ognik papierosa, zakreślającego hiperbole między okolicą ust a brzegiem popielniczki; drugie - oburącz trzymając socjalistycznostołówkowy kubek, ze wzrokiem wbitym w czarną powierzchnię niedopitej kawy jak w zwierciadło Nostradamusa.
- Zaraz będzie padać...
- Przyjdziesz do mnie na obiad...?
          Siedzieli vis – á – vis przy kuchennym stoliku, zanurzeni w oddechu dwudziestopięciowatowego światła zdezelowanej lampki. Jedno – wpatrzone w ognik papierosa, zakreślającego hiperbole między okolicą ust a brzegiem popielniczki; drugie - oburącz trzymając socjalistycznostołówkowy kubek, ze wzrokiem wbitym w czarną powierzchnię niedopitej kawy jak w zwierciadło Nostradamusa.
 
17 sierpnia 2012, 22:31:02

Slawrys
19 sierpnia 2012 o 09:52

tak! jest coś co wisi w powietrzu (oprócz dymu z papierosów) gdy dwoje ludzi ma sobie za dużo do powiedzenia a przyszłość jest niczym przepowiednia!

zgłoś

linka
1 września 2012 o 09:09

Siedzieli vis – á – vis... ciekawe, czy znalazł aspirynę?

zgłoś

Emma B.
1 września 2012 o 09:16

przeczytałam kilka razy. Czasem punkty są takie nieadekwatne

zgłoś

Krzysztof Konrad Kurc
1 września 2012 o 09:27

Ciekawy pomysł i dobre wykonanie, tylko "hiberbole" chyba do poprawki. Pozdrawiam Krzysiek

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się