|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (761) Proza (10) Dziennik (77) Fotografia (10) Grafika (18)
O autorze Znajomi (52) | |
jeżeli musiałaś być
odpowiedzią
to jak brzmiało
pytanie
przecież przed początkiem
trwał tylko
sen o zapachu ciała
który z czasem stał się
wieczystym dèjá vu
preludium końca jednakże
w zwyczaju swoim
bywa szczodre
delikatnie fałszuje wyznania
niedyskretnie obnaża zmysły
lecz później nawet ból
nie jest już sobą –
taki pryzmat utraconej łzy
takie spectrum niedokończonego pola miłości
rozmnożone przezornie
niedomknięte gesty pojednania
jak pozłacane karety
próbują przedrzeć się przez zamknięte oczy
ale czeka tam na nie
wyłącznie grzeszny piasek
słonecznego wybrzeża pożądań
Ładne, (wieczyste dèjá vu ?), pozdrawiam
zgłoś
Rozmarzyłam się:) Pięknie:)
zgłoś
łzy, oczy, miłość, wybrzeża pożądań, ból, zmysły, wyznania - wszystko na ławie, a ja tak bym chciała sama sobie dojść do pewnych konkluzji. nie tym razem.
zgłoś
słowa Twoje płyną jak myśli pragną obrazów w pociągu własnych zmysłów odtwarzają na taśmie stop klatki kadry zapamiętane w scenariuszu zdarzeń niewymiernych...Wojtku tworzysz słowa...w krysztale...:-)))
zgłoś