List z pociągu

jeżeli musiałaś być
odpowiedzią
to jak brzmiało
pytanie
przecież przed początkiem
trwał tylko
sen o zapachu ciała
który z czasem stał się
wieczystym dèjá vu

preludium końca jednakże
w zwyczaju swoim
bywa szczodre
delikatnie fałszuje wyznania
niedyskretnie obnaża zmysły
lecz później nawet ból
nie jest już sobą –
taki pryzmat utraconej łzy
takie spectrum niedokończonego pola miłości

rozmnożone przezornie
niedomknięte gesty pojednania
jak pozłacane karety
próbują przedrzeć się przez zamknięte oczy
ale czeka tam na nie
wyłącznie grzeszny piasek
słonecznego wybrzeża pożądań

Awatar
7 may 2011 at 16:01

Ładne, (wieczyste dèjá vu ?), pozdrawiam

report

An - Anna Awsiukiewicz
7 may 2011 at 16:47

Rozmarzyłam się:) Pięknie:)

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
7 may 2011 at 17:06

łzy, oczy, miłość, wybrzeża pożądań, ból, zmysły, wyznania - wszystko na ławie, a ja tak bym chciała sama sobie dojść do pewnych konkluzji. nie tym razem.

report

Ame
7 may 2011 at 22:06

słowa Twoje płyną jak myśli pragną obrazów w pociągu własnych zmysłów odtwarzają na taśmie stop klatki kadry zapamiętane w scenariuszu zdarzeń niewymiernych...Wojtku tworzysz słowa...w krysztale...:-)))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register