List do świętej Barbary

córko Dioskura –
spotkałem Cię lata temu w monachijskiej Pinakotece
wyglądałaś tak świeżo
jakbyś przed chwilą
opuściła otwarte łono palety Hansa Holbeina
jednak stało się tak jak się to dzieje normalnie
czyli zapomnienie wyegzekwowało swoje prawa

wyrokiem prokuratora Bitynii
(a być może i wyższej instancji)
skała otworzyła się za dotknięciem miecza
i wysypały się ze złotego kielicha
wszelkie pospieszne żądze anatemy i błogosławieństwa
do tej pory skrzętnie skrywane płaszczem anioła z Nikomedii

wiem
nazywasz się teraz Ingrid Bergman
mieszkasz w Casablance
piszesz nowy rozdział historii sądu ostatecznego –
konieczny dialog z lordem Vaderem
węgielne listy do Orygenesa i Ignacego z Antiochii

mam nadzieję
iż za Twoim wstawiennictwem
będą mi odpuszczone
wszystkie grzechy Maksymiana Galeriusza
wszystkie niegodziwości Humphreya Bogarta –
jako z duchem moim tak i bez niego
jako z Tobą tak i bez Ciebie
jako z zegarem tak i bez jakiejkolwiek cyfry
w trójkątnej wieży podziemia
którą niegdyś wznieśliśmy do Pana

Withkacy
4 maja 2011 o 09:24

Jak ja lubię teksty, które się nie nudzą...

zgłoś

-
4 maja 2011 o 14:33

Uczę się u Pana, Monsieur. Wszystkiego o czym nie wiem, a Pan kokieteryjnie zapomina. Z radością czytam, kiedy tylko pozwala czas.

zgłoś

Hmmm, co mam napisać? Tak mi się przypomniał wiersz Joanny / bogów innych nie będę miała przed tobą/ jeśli zwątpię/ runiesz z ołtarza wysokiego/, widzisz, Twoi literaccy bogowie, ważniejsi od samego Boga i bardziej ciekawi... Wiersz, na tak bardzo!

zgłoś

Darek i Mania
4 maja 2011 o 18:02

a to już wyższa półka i nie będę się mądrzył -powiem że się spodobał i przeczytam raz jeszcze :)

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
4 maja 2011 o 21:17

pod wrażeniem.

zgłoś

Tina Landryna
21 maja 2011 o 20:35

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się