1 maja 2011
1 maja 2001, wtorek ( Wypisy z "Ksiąg pożytecznych" IV czyli Deus Otiosus )
Spotkałem się kiedyś z argumentem, że Absolut jeśli chce może wymyślać
sobie cele i ograniczenia jeśli tylko ma na to ochotę. Niewątpliwie
teoretycznie może, jeśli zaakceptujemy jego hipotetyczne atrybuty. Ale
tego
typu działanie oznaczałoby jakiś ciąg przyczynowo-skutkowy, jakieś
nieznane, czy nawet niepoznawalne dla nas zamierzenia Absolutu.
Zamierzenia
natomiast są niczym innym jak planem do osiągnięcia jakiegoś celu. Tak
więc i tutaj wracamy do punktu wyjścia: nawet gdyby cele bóstwa
wybiegały poza
nasze możliwości poznania. Trudno w końcu przypuszczać, że Absolut
mógłby
się nudzić, czuć osamotnionym, albo odczuwać potrzebę bycia kochanym
i podziwianym. Bowiem Absolut nie może również podlegać jakimkolwiek
emocjom
jako, że są one albo nieracjonalne albo mają podłoże wyłącznie
materialno-biologiczne. Czyli są funkcją naszej fizycznej egzystencji
i ewolucji organizmów żywych. Z kolei zamierzone poddanie się emocjom
przez
Absolut, ze względu na ich charakter, byłoby rzeczą niemoralną zgodnie
z zasadami moralnymi, które podobno ten sam Absolut nam narzucił
i podobno
egzekwuje ich przestrzeganie.
Roman Zaroff
29 stycznia 2026
sam53
28 stycznia 2026
wiesiek
28 stycznia 2026
Yaro
28 stycznia 2026
jeśli tylko
28 stycznia 2026
sam53
27 stycznia 2026
wiesiek
27 stycznia 2026
jesienna70
27 stycznia 2026
sam53
26 stycznia 2026
wiesiek
26 stycznia 2026
Przędąc słowem