Żerowisko

„Plantacja kamieni”


Wg W.
 


Prawie
zawsze po złotej rybce pozostaje 
w kuli osad. Chemia nie tłumaczy wszystkiego i nie
do końca mnie zadowala. 
Podobno twarda woda, wiązania itd.  
Myślę, że jeśli głaz, to u szyi i na dno, nie na
płyciznach. Jeśli ktoś skacze, 
to nie po to, by przywierać brodą czy czołem do
ściany. 
    
Chociaż w sumie nie to jest ważne. Ów osad bywa
zaledwie ubocznym skutkiem życia. 
Jakkolwiek nie umówisz się, ze sobą i innymi, że
nie ma ciebie, że nigdy ciebie 
nie było, to ta cholerna maszyneria, którą jest
pamięć, rysuje kreski jak 
sejsmograf albo wykrywacz kłamstw. Im częściej
powtarzasz i obiecujesz, że 
jesteś – paczką, śmieciem, którego nie warto
podnieść z chodnika, tym częściej 
pojawia się Mateusz i mówi:  
 - Nie gubię śmieci i nie kopię paczek.

Trafia się jeden porządny, budzi wątpliwości,
które jak kleszcze zaczynają tyć, 
chorować i rzygać do mózgu. Najgorsze są miękkie,
bo nie pokryte pancerzem. 
Kiedy próbujesz je wyplenić, prześlizgują się
pomiędzy palcami. Łatwo je 
zgnieść, więc zęby pozostają pod skórą.  

Czasem trzeba nacinać, żeby  przypomnieć, po
co hoduje się kamień w spiżarni.
Przy
dojrzewaniu do skał potrzebna jak odpowiednia temperatura świństw. Najlepiej
kiedy drożdże pokryte są już pleśnią. 
Rozdzielenie płynów ustrojowych i spokoju poprzez odparowanie nie trwa
wiecznie.  Jedyne, co się skrapla, to pot
przy odwracaniu kamieni na boki. Praca ta wymaga dyscypliny, by uniknąć
nierówności i pytań. Kiedy stojąc na ugiętych nogach czujesz, że już nie
udźwigniesz, nastąpił odpowiedni czas.
 
 
 
***
Trywialnie
się zaczęło – od instrukcji czyszczenia kuli.

Miladora
26 lipca 2011 o 15:47

Dobry tekst, Nicki. I wiele mówiący. To teraz trochę go podrasuj przecinkami, żeby był już perfect. ;) – „że jeśli głaz(,) to u szyi”/ - „to nie po to(,) by przywierać”/ - „ścian” – lepiej „ściany”/ - „Chociaż, w sumie” – bez przecinka/ - „Ów osad to tylko uboczny skutek życia” – masz za dużo powt. „to”, daj „Ów osad jest tylko ubocznym skutkiem życia”/ - „maszyneria(,) którą jest pamięć(,) rysuje kreski”/ - „paczek .” – bez spacji przed kropką/ - „zgnieść(,) więc zęby”/ - „trzeba nacinać(,) żeby przypomnieć(,) po co/A gdybyś chciała skasować jeszcze jedno „to” – „to nie po to by przywierać” – możesz zmienić na „Jeśli ktoś skacze, to nie w tym celu, by…”/ Najlepszego, kochana. :)

zgłoś

Darek i Mania
26 lipca 2011 o 16:05

dziwne, zauważyłem, że tam gdzie pojawia się Miladora tam jest coś dobrego i wartego przeczytania -zatem będe Jej cieniem ( i twoim też ) a kora mówiła mi, że w ciszy nawet kamień rośnie - czytało się dobrze :)

zgłoś

Wieśniak M
26 lipca 2011 o 16:08

Oj!,do Nicki można śmiało i bez Miladory, co nie zmienia faktu że ma dobry gust. Kamienie....hmmmm . osadzają się w nas by ciążyć ku ziemi. Osad pojawia się na wszystkim co cielesne ale i co duchowe.....

zgłoś

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
26 lipca 2011 o 18:31

Miluś, zaraz zabiorę się za przecinki:)

zgłoś

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
27 lipca 2011 o 09:01

Chyba ogarnęłam, piszę ciąg dalszy:)

zgłoś

Miladora
27 lipca 2011 o 21:11

Widzę, że rozszerzyłaś tekst i zmieniłaś wersyfikację. Ale przemyśl ją jeszcze, jeżeli ma to być w formie prozy poetyckiej, bo miejscami miałam wrażenie, jakby samoistnie Ci się wyrwała spod kontroli. ;) Aha - kropka Ci uciekła poniżej słowa "paczek". A tu zamień jednak "jest" na "bywa" - "Chociaż w sumie nie to jest ważne. Ów osad (bywa) jest". No i nadal masz za dużo "to" na początku - coś tam można przesiać, a sugestię dałam Ci w pierwszym komentarzu. Ładnie pociągnęłaś dalej tę opowieść. Ale tutaj "kamieni na boki" - "na boki" jest zbędnym dopowiedzeniem. Możesz spokojnie usunąć. Miłego wieczoru, Nickuś. :)))

zgłoś

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
27 lipca 2011 o 22:25

Wersyfikacja jest wymysłem portalu - próbuję wkleić na tysiąc sposobów i łamanie dzieje się samo.

zgłoś

Miladora
28 lipca 2011 o 03:14

Trzeba niestety ręcznie w edytorze podciągać każdą linijkę, Nicki. Wtedy się wyrównuje. Buziak. :)

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
27 lipca 2011 o 22:36

Wersyfikacja do kitu, ale to nie wina autorki. Treść wwierca się głęboko... Jak zwykle zresztą... Pozdrawiam :-)

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
27 lipca 2011 o 22:49

"Chociaż w sumie nie to jest ważne" W sumie ważne jest nagie ciało i wąsy. Podoba się! Pozdrawiam serdecznie JJ

zgłoś

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
27 lipca 2011 o 23:56

:) Nagie ciało i wąsy:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się