Kupiłam sukienkę w drobne kwiatki



 
szczypie nieznośnie
jak przy obieraniu cebuli
to zaledwie
przestrzenie pomiędzy palcam
wypełniają się ciszą
brak  pierścionka z niebieskim okiem
pięści niedomknięte
pozycja że uderzyć nie
sposób
 
tlen niesie infekcje zdartych
kolan
rozbitych skarbonek
kiedy na rowerku z różowym dzwonkiem
chciało się okrążyć
świat poza mamą i tatą
 
podróż niedługa do
szminek i pudru
nagle nikt nie całuję
brzucha chorego
od nadmiaru czekolady

Arwena
6 sierpnia 2011 o 23:24

smutno ale łądnie

zgłoś

Arwena
6 sierpnia 2011 o 23:24

ładnie, oczywiście

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
6 sierpnia 2011 o 23:56

*krwawią ciszą/ do wycięcia lub zamiany na coś mniej patetycznego. literówka *całuję - bez ogonka. w sumie jest obraz i jest niebanalny ładunek emocji. zmieniłabym też szyk na * brzucha chorego/ - do poczytania.

zgłoś

Wieśniak M
7 sierpnia 2011 o 08:39

miłość rodziców jest dana kredytem, czasem nie dajemy rady go spłacić....

zgłoś

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
7 sierpnia 2011 o 09:28

Kasiu, dziękuję za sugestie. Arwena, dziękuję za czytanie i obecność. Wiesiu, czasem mama i tata, to nie ludzie, którzy powołali na świat.... Nie mniej zgadzam się z Tobą... Szczęśliwi, którzy ów kredyt spłacają...

zgłoś

Leszek Lisiecki
7 sierpnia 2011 o 09:37

Smutne to dzieciństwo i budzi się mnóstwo refleksji na temat swojego z pytaniem - czy było takie szczęśliwe i beztroskie? Hm... Wydaje się, że tak, ale...

zgłoś

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
7 sierpnia 2011 o 09:41

Czasem dzieci pakują swoje małe plecaki i idą szukać innej mamy i taty potem dorastają i wszędzie szukają ciepła i są rozczarowane, że go nie dostają albo, że nie umieją go dać.

zgłoś

Leszek Lisiecki
7 sierpnia 2011 o 09:43

Myślę, że po takich doświadczeniach z dzieciństwa - już jako dorośli dajemy tyle ile możemy, żeby nasze złe doświadczenia nie dotknęły tych naszych pociech. I to jest takie odruchowo-naturalne

zgłoś

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
7 sierpnia 2011 o 09:45

Tak jest, ale za jaką cenę? Samotność....

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
9 sierpnia 2011 o 15:15

Smutne..(całuje*-literówka) Myślę że problemy tkwią w nas, nie w innych. Fajna jest myśl, że to nie rodzice nas wybrali--tylko my rodziców--by doświadczac.Można to zmienic.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się