Rodzinne święto

po co wódka z musztardówki skoro
kapela może tak do rana
wyliczać kwatery na cmentarzu

w odstępach pomiędzy stopami
podryguje spróchniała podłoga
tempo na trzy czwarte
trzonowce łyżek cieszą się z bigosu

w przerwie na żołądkową gorzką
gniją opowieści o zasługach stryja kłusownika

Alutka P
4 lipca 2011 o 20:03

Tak mi się luźno skojarzyło ;) http://www.youtube.com/watch?v=KbkFvY2miq8

zgłoś

Wieśniak M
4 lipca 2011 o 20:11

A mnie się skojarzyło swojsko, rubasznie z elementami zabawy w remizie:))))

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
4 lipca 2011 o 21:27

jeszcze ma coś ze stypy chyba ;)

zgłoś

tak - myślałam o stypie:)

zgłoś

Leszek Lisiecki
5 lipca 2011 o 08:40

Czy zabrzmi dziwnie kiedy powiem, że stypa też dla ludzi? Może przesadziłem jednak opisałaś to przyjęcie bardzo... Wszytko widać i słychać - jakbym tam był - tak za oknem...

zgłoś

ech... stypa dla ludzi, ale nienawidzę tego typu spędów!

zgłoś

Leszek Lisiecki
5 lipca 2011 o 09:00

Hm... Ja może trochę inaczej patrzę na te "imprezy" - czasem jest to jedyna okazja, żeby w tym zapędzonym czasie spotkać się z rozrzuconą po całej Polsce rodziną. A okazji niestety przybywa...

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
8 lipca 2011 o 08:52

Troszkę smutno, ale jakże obrazowo:) Nie przepadam za takimi imprezami-hihi. Zapamiętałam jedną ze zburzonym śmierdzącym bigosem,( był upał i przeszła burza) a tyle pracy w to włożyłam, oby już nigdy więcej-hihi:)

zgłoś

q
14 lipca 2011 o 20:49

ciekawe obrazy kreślisz

zgłoś

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
17 lipca 2011 o 12:24

Widzę, że dotrzymujesz słowa:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się