|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (182) Proza (20) Dziennik (5) Książki (10)
Pocztówka poetycka (4) O autorze Znajomi (33) | |
talie lilii
skazane na
rozkosz zmysłową
nieporadne jeszcze słońce
ocieka miodem
pomiędzy płatkami
liście
haustami pożądania
jak pościel wzywają
Sigismund Schlomo Freud nie miałby problemu z diagnozą, z przypisaniem atrybutów osobowościowych. Ja sytuację mam trudniejszą, chcę poezji, zakładam poezję, skłaniam się ku niej, autorka nie daje satysfakcji czytelnikowi ani szans wybranym obiektom; bo jakże z relacją słońca z miodem (poza botaniką), liściowi do pościeli (jeżeli to nie jest opis świata według Garpa). Czy ja piszę lepiej? Ależ skąd. Dlatego sufleruję autorce rozbudowę formy - jako zbiorek przebłysków nie sprawdza się. Pozdrawiam.
zgłoś
jedźmy; nikt nie wzywa..
zgłoś