24 grudnia 2010

proza

Topola
Topola

77 spowiedzi

ON był oczyma tysięcy oczu, które spotykałem na swej drodze. Był głosem wielu wód, w których obmywałem ciało i do których wrzucałem zgniłe szczątki grzechu by grzeszyć od nowa. On był głosem tysięcy głosów w roztrzaskanej mentalności moralności, w jękliwym powiewie chwilowejj rozumności sumienia. Stał się telefonem do przyjaciela niemego, który rozmawia kartami księgi milionów rąk. Był dla człowieka Domem, lecz dom mój był jak tysiąc muszli klozetowych do których wrzucano odpady. Sens spowiedzi. Skończyć wrzucać w Jego Ducha zgniłych szczątków grzechu, by grzeszyć od nowa i od nowa. Grzeszyć od nowa...

Wanda Szczypiorska
24 grudnia 2010 o 21:30

Odpady do muszli klozetowej?

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się