25 grudnia 2010
I II III
I
Uwielbiam to
podróżowanie
od stacji do stacji
czternaście dróg
peronów gdzie
na każdym czeka mnie
współcierpienie
z podróżnym
który też niesie swój bagaż
krzyż
II
Gdy idę
potrącają mnie spieszący się
by nie uciekł ludziom
Gdy szedł
potrącali Go
by nie uciekło im
widowisko i sposobność
szydzenia dla szydzenia
III
Gdy zdejmuję bagaż
ulga
Gdy zdjął krzyż
nadeszło nowe brzemię
przebijania
Lecz ja zdejmować bagaż win
ciągle muszę
A On przyjmuje je i łagodzi
Płacząc za mnie
i radując się u Ojca
kiedyś w niebie
17 stycznia 2026
wiesiek
17 stycznia 2026
sam53
17 stycznia 2026
tetu
17 stycznia 2026
dobrosław77
17 stycznia 2026
violetta
16 stycznia 2026
Yaro
16 stycznia 2026
wiesiek
16 stycznia 2026
smokjerzy
16 stycznia 2026
Yaro
16 stycznia 2026
smokjerzy