25 december 2010

poetry

Topola
Topola

I II III

I

Uwielbiam to
podróżowanie
od stacji do stacji
czternaście dróg
peronów gdzie
na każdym czeka mnie
współcierpienie
z podróżnym
który też niesie swój bagaż
krzyż

II

Gdy idę
potrącają mnie spieszący się
by nie uciekł ludziom
Gdy szedł
potrącali Go
by nie uciekło im
widowisko i sposobność
szydzenia dla szydzenia

III

Gdy zdejmuję bagaż
ulga
Gdy zdjął krzyż
nadeszło nowe brzemię
przebijania
Lecz ja zdejmować bagaż win
ciągle muszę
A On przyjmuje je i łagodzi
Płacząc za mnie
i radując się u Ojca
kiedyś w niebie

krawiecplugawiec
28 december 2010 at 03:37

a co On ma wspólnego?

report

krawiecplugawiec
28 december 2010 at 03:39

i co za szaleniec w óczesnym fakcie napisał że czternaście?

report

ZGODLIWY
28 december 2010 at 12:23

A co za szaleniec napisał że "12 apostołów", "76 ksiąg"... a inny "liczba jego 44"... wielu szaleńców pisze wiele liczb...

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register