23 stycznia 2012

poezja

John Preston
John Preston

koniec balu

spaliłem za sobą
dziesiątki spojrzeń
bez mała roztarłem
tysiąc uśmiechów
które niby dla mnie
ale nie do końca


roztańczyłem się do łez
nie zawsze osobistych
choć bywało po nocach
wódki rozlewanie
w kielichy nieznane
choć zdobne


*mosty budujmy z kamienia
 ze stalowym szkieletem

Istar
23 stycznia 2012 o 19:38

wystraszyłeś mnie

zgłoś

John Preston
23 stycznia 2012 o 20:22

ot płochliwa:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się