2 grudnia 2010

poezja

kruszyna
kruszyna

Bangkok girl




 
 
Odbywam  podroze
Opuszkiem
po skorze
Nizej I nizej
W dol
Na poludniowy wschod
 
Biale  szlaki
Na
lusterku
I
rozowe ziarnko ryzu
We wlosach
Znaczy na 
mapie
droge
juz przedarta
 
przemierzam
dalej i
szukam pieprzu
 
Jest tylko    curry
 
I masyw 
ubran na podlodze
z
dolina pachnaca
herbata

Margot
2 grudnia 2010 o 10:38

Fajny erotyk, subtelny. Jednak musisz zachować zasady pisowni (ą, ę, ń...), wtedy odbiór będzie lepszy. Pozdrawiam :)

zgłoś

Ewa Żurowska
2 grudnia 2010 o 12:02

jestem za takimi wierszami, pozdrawiam

zgłoś

Nesca
28 grudnia 2010 o 15:13

Swietnie, chociaz nie lubie takiej wersyfikacji.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się