Kiedyś zapytano mnie
jakim zwierzęciem
chciałabym być
Nie potrafiłam
się zdecydować
Teraz gdy jestem
Papugą bez piórek
bo poszły na gniazdo
Lwicą znoszącą
cierpliwie kąsanie
po kostkach
Perliczką wpychającą
co lepsze kąski
w rozdarte dziobki
Niedźwiedzicą porykującą
na niesforne dziatki
Kaczką prowadzącą
swoje stadko
pod sznurek
Małpą człekokształtną
z młodym uwieszonym
u szyi
Chciałabym być Samcem
lubię uśmiechnąć się na końcu przeczytanego wiersza z radości, że nie ma żadnego zgrzytu, że płynie, jest sensownie i ładnie po prostu
zgłoś
ja widzę tu różne obrazy macierzyństwa i wybór samca daje wiele do myślenia
zgłoś
Zmyślne, nawet bardzo. świetna puenta :)))
zgłoś
Dzięki :) Trochę już stary ten wiersz i widzę, że przydałaby mu się wersyfikacja bardziej szyta na miarę :)
zgłoś