25 marca 2011

poezja

Robson
Robson

Cień

Ja mówiłem mu, prosiłem:
przestań! przestań!
a on wciąż przychodził kiedy,
kiedy spałem.

Schowałem się i leżałem,
dyszałem, bałem się i krzyczałem:
Mamo! Tato! Znowu się...
zsikałem.

Withkacy
27 marca 2011 o 09:32

trochę go pozbieraj i nadaj mu pazur, bo poruszasz konkretny temat

zgłoś

Mirek Dębogórski
28 kwietnia 2011 o 16:59

-2 i 2 daje 0. Popracuj jeszcze jak radzi Witek. Pozdrawam

zgłoś

Robson
28 kwietnia 2011 o 17:30

Co proponujecie?

zgłoś

Szel
28 kwietnia 2011 o 18:43

Robson ...wyrzuc pierwsze krzyczalem... miniatura nie potrzebuje rozwlekosci:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się