Czysta rzeczywistość.
Była na pewno.
To ja, może bardziej niż ona,
nie dostrzegałem jej.
Rzeczy się przeplatały,
sprawy postępowały, jedna po drugiej.
Uczucia wyobraźnią płonęły.
Postrzeganie rzeczywistego,
wbrew woli rozumu,
przegrywało.
Wszystko przechowują wspomnienia,
które raz po raz wracają
i opowiadają, za każdym razem na nowo,
jednak nieco inaczej, tę samą bajkę.
Ale nie ona. Ona nie wraca.
Ona ma swoją wyobraźnię,
żyje w innej bajce
i też stara się postrzegać rzeczywiste.
A ja godzę się z tym
bo ją kocham.
Czasem pocieszy mnie sen.
Radość listopad 2009
Lubię Twoje wiersze, choć nie pod wszystkimi się podpisuję. Pozdrawiam :) (jakieś cuda dzieją się z komentarzami)
zgłoś
Jestem wdzięczny, że ktoś lubi moje wiersze... to miłe i jakby jeszcze dodatkowo namaszcza sens tego co robimy. Ale wiesz Margot jestem łasy na wszelkie cuda, nawet te w komentarzach pokaż mi taki, co masz na myśli...
zgłoś
nie wierzysz ze i ona nie ma innej bajki
zgłoś
ależ wierzę, Ona ma swoją bajkę (3 strofa)
zgłoś
niech wam sie spelni wspolna:) moze byc?
zgłoś
Sen dobry na wszystko:))
zgłoś
"Lecz sen to taki spryciarz... nie pozwól przespać mi całego życia" to z pewnej piosenki ;-) a mówię tu o śnie, w którym Ona się pojawia ;-)
zgłoś