Sołtysowa

Gdy sołtysem jest kobita
każdy i tak męża wita

Kasia Czarny Anioł
31 maja 2011 o 12:39

trafne spostrzeżenie :) podobają mi się pana wiersze :)

zgłoś

Jerzy Woliński
31 maja 2011 o 12:51

Dzięki KCA, to miłe:)

zgłoś

Miladora
31 maja 2011 o 12:43

Lecz gdy mąż jest poza domem, chętniej odwiedzają żonę. :)))

zgłoś

Hampelmann
31 maja 2011 o 12:45

niby płacą podatki, lecz luźne na nich gatki ;)

zgłoś

Miladora
31 maja 2011 o 12:47

Tak luźne, że można czasem wyciągnąć to, co za pasem. ;)))

zgłoś

Jerzy Woliński
31 maja 2011 o 12:50

czuję ,że może budzić kolejne skojarzenia, a niech tam:)))

zgłoś

Kasia Czarny Anioł
31 maja 2011 o 12:51

nie... męża pod pantoflem trzyma, obcych chłopów się nie ima...:)

zgłoś

Miladora
31 maja 2011 o 12:52

No i odtąd zaszła zmiana, teraz każdy jej się kłania. :)))

zgłoś

Kasia Czarny Anioł
31 maja 2011 o 12:53

ja jestem tylko ciekawa kto będzie miał prawa autorskie do całości :)

zgłoś

Jerzy Woliński
31 maja 2011 o 13:00

zajrzyj do menu narkomana, tam były emocje, zostają na trumlu:)

zgłoś

Japan
11 czerwca 2011 o 15:41

:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się