12 kwietnia 2012

fotografia

HandvanGod
HandvanGod

...
12 kwietnia 2012 o 06:43

bardzo smutne , przykre , bolesne ... niemy krzyk , płacz ... :(((

zgłoś

Patrycja
12 kwietnia 2012 o 07:26

co on ma na pyszczku??

zgłoś

HandvanGod
12 kwietnia 2012 o 10:00

to język... oblizywała się ...

zgłoś

filo
12 kwietnia 2012 o 10:03

Był taki czas gdy mój dziad biegał po miękkim mchu i łapał w nozdrza wiatr, po co więc, powiedz człowieku zmieniałeś ten świat, po co dawałeś kość i miejsce obok siebie, by teraz w zamian za wolność podarować kojec z krat?

zgłoś

BeHere
13 maja 2012 o 20:11

Nie umiem patrzeć na takie zdjęcia, po prostu aż sie serce kraja :(

zgłoś

deRuda
18 maja 2012 o 12:23

a ja przekornie zapytam, kto tu jest za kratą ona czy ja :)

zgłoś

Nevly
18 maja 2012 o 12:24

smutna rzeczywistość ... i smutne pragnące oczy ... ;)

zgłoś

issa
17 lipca 2012 o 01:37

Chodzi za mną do dziś pies, którego spotkałam w Łodzi dwadzieścia lat temu. Listopad, centrum miasta, późne popołudnie z płatami mokrego śniegu wirującego w pomarańczowych koliskach z latarń. Topniał od razu - na chodniku breja. Ludzi, jak to ludzi w dużym mieście, w godzinach powrotu z pracy. Wśród nóg wilk. Bezdomny. Zapadnięte boki, żebra do nauki rachunków. I kaganiec na pysku. A przez jego pręty i przez pysk przewleczony patyk, tak że unieruchamiał szczęki już całkiem: ani pić, ani coś wwlec językiem do zjedzenia. Nie zdążyłam złapać tego psa. Zniknął za rogiem ulicy. I mam go: obiecałam sobie, że będę o nim mówić w każdym miejscu, w którym jest jego miejsce. Dobrego

zgłoś

issa
16 maja 2014 o 23:12

Wracam.

zgłoś

birczin
25 lutego 2014 o 22:33

cholera i jak tu dać palec w górę..:/ nic, może po prostu się podepnę.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się