10 października 2011

poezja

Wiktoria Danielewicz
Wiktoria Danielewicz

przeprawa przez morze wołających

Obnażyłeś.

zdarłeś 
wszystkie warstwy.

otworzyłeś na pragnienia
zniewolone utajone
niespełnienie.

wszedłeś.

proszony i nieproszony
połączyłeś przewody.

iskrzą
łącząc setki 
nieprzebytych kilometrów.

iskrzą
rozpalając hektary
całe armie wołających.

zburzyłeś ruinę
potykasz się o gruzy.

ile trzeba odwagi
by przerzucić ten kamień?

rozbiłeś skorupę
odłamki leżą u stóp kalecząc
do granic wytrzymałości.

ile trzeba siły
by to pozamiatać?

gabrysia cabaj
10 października 2011 o 14:01

jak się rozpala hektary? ....

zgłoś

Wiktoria Danielewicz
10 października 2011 o 16:46

trzeba by zapytać tego co rozpala;) a tak naprawdę, to nie tyle rozpala hektary, co hektary czegoś co jest tylko w domyśle, np. wołających, których mierzy się wieloma miarami, ale bez sensu chyba, żebym interpretowała własny tekst, lepiej, żeby inni to robili, na pewno wiele celowo jest niedopowiedziane :)

zgłoś

gabrysia cabaj
10 października 2011 o 17:07

po prostu tylko to mi zgrzyta w tekście pisanym przez osobę, która zapewne z hektarami nie ma nic wspólnego - może zastąpić jakimś synonimem słowa obszar: teren, kraina...hmm...hektary buraków cukrowych, hektary lasów, hektary, winnic - chyba nie chodziło o to, by tak się kojarzyła ta fraza? i wyrzuciłabym znak zapytania skoro wiersz biały a pointa jest zdaniem pytającym

zgłoś

Wiktoria Danielewicz
10 października 2011 o 20:24

Wywaliłam znaki zapytania, faktycznie są tu niepotrzebne, to wynika z treści, też zastanawiałam się czy je zostawić czy nie. Jeśli chodzi o hektary, to dla mnie to jest pewnego rodzaju przenośnia, hektary jako zaznaczenie ogromu, odległości poniekąd też jaka dzieli-lasów, łąk, pól (buraków czy ziemniaków), to nie ma znaczenia, to wszystko płonie na tych hektarach czegokolwiek co dzieli i łączy jednocześnie.

zgłoś

Wanda Szczypiorska
10 października 2011 o 15:18

Otóż to..

zgłoś

Wanda Szczypiorska
10 października 2011 o 15:32

Mój komentarz dotyczy wiersza, nie tego, co powiedziała Gabrysia

zgłoś

Wiktoria Danielewicz
10 października 2011 o 16:41

tak Pani Wando, ja wiem, że Pani rozumie :)

zgłoś

Darek i Mania
10 października 2011 o 20:47

a u ciebie armie wołających i głęboko wszystko i tak sobie myślę, że czytanie kazubkowej przeprawy zostawiło ślad w tej tu przeprawie - poczytam kilka razy to bardziej do siebie coś przypiszę :))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
10 października 2011 o 21:08

Obnażyłeś. zdarłeś -mocne:)

zgłoś

Waldemar Kazubek
11 października 2011 o 16:20

Od strony czysto technicznej zastanowiłbym się czy nie podzielić tego wiersza na zwrotki? Pewne frazy mogłyby bardziej uderzać. Od strony przekazu emocjonalnego ciężko mi się wypowiedzieć bo odpryski tkwią we mnie głęboko, jestem poniekąd ranny (Dariusz jak zwykle wykazał się świetną intuicją).

zgłoś

Wiktoria Danielewicz
11 października 2011 o 17:10

Jesteś drugą osobą, która mi to sugeruje, ja sama też o tym myślałam, ale ja mam taka dziwną skłonność do zostawiania wszystkiego w całości;) nawet mam mniej więcej ułożone jak to podzielić, może się skuszę :) dzięki Walduś :)

zgłoś

Waldemar Kazubek
14 października 2011 o 01:55

Ciekaw jestem kto był pierwszą osobą.

zgłoś

Wiktoria Danielewicz
14 października 2011 o 09:40

Ola.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się