Wzdłuż torów można pójść
gdzie się chce bez biletu
żadnego bagażu i celu
ominąć następny peron
I ten spóźniony pociąg
z Tobą w przedziale
odjechał i nie ma po co
rzucać się za nim w pogoń
Może w drodze powrotnej
nie zauważy sylwetki
leżącej na torach
nie zdąży zahamować
Świetny wiersz.
zgłoś
jak się spodziewaleś, to nie powinieneś być rozczarowany. Ja lubię cynizm i ironię, co chyba widać? Ja jestem nieskońcozny we wlasnym zakresie. To moja pezja, sam to robię i robię to, jak chcę. PRoste? Za frajrów to mogę uznać ludzi, którzy chcą zadowalać wszystkich. Jakby artyści mieli brać takie rady dobre do siebie, to wierszy by nie było, bo każdy chce co innego. Mnie osobiście waszw zdanie nie interesuje. Inaczej - macie do niego prawo, ok, ale nie macie wpływu na to, co i jak robie mieć tego pwływu nie będziecie mieli. Chyba, że będziecie mi za to płącili, to ja rozumiem na zasadzie umowy o dzieło. W innym wypadku, zajmijcie się swoim życiem. Nie potrzebuję ani waszej laski, ani ocen, ani niczego. Nie po to te wiersze tutaj wrzucam. A mysleć możęcie, co wasmsię podoba, mam to gdzieś. :]
zgłoś
Codo wiersza, to to, że czegoś ne rozumiesz, nie znaczy, żę to jest głupie. I tak dalej...
zgłoś
Łaski mi nie robisz czytajac moje wiersze. Gdzieś mam Twoje opinie na ten temat. Podoba się? To fajnie. Nie podoba się? To trudno. Ja chałtury nie będę uprawial, jak co poniektórzy pisząc tak, by wejść innym w tyłek bez mydłą. Mnie to nie bawi. Piszęz potrzeby serca i cenię sobie samonaukę. A nie doskonalenie po to, by się podobać "krytykom", coznaczy tyle samo dla mnie, co "kretyn".
zgłoś
Smutne więc jest chyba tylko Twoje ego.
zgłoś
A co do resztyu, to nie chce mi się pisać na te temat, bo za dużo razy go przerabiałem. A czy Ty glupi czy nie, to i nic do tego, nie obchodzi mnie to także. Tylko nie myl ilości czytelników, z jakością wierszy. Niestety ludzie sa falszywy i obłudni. Dają plusy za plusy, komenty za kmenty i tak dalej. Albo właza, żeby sięwyżyć i krytykować, co im poprawia poczucie własnej wartości. Tobie chyba tez, skoro uwazasz, że mi jakas łaskę robisz i jesteś mi tu czy gdziekolwiek indziej, d czegokolwek potrzebny... to nie moj pierwszy portal, ludzi też trochę znam. Na tyle, by wdzieć, co tu się dzieje i tak dalej...
zgłoś
Jeśli wiesz, że nic nie wiesz, to i tak dużo...
zgłoś
Czuję. Ale - jak wspominałem - nie żyję od wczoraj i nie chce mi się po raz nie wiadomo który, rozpisywać "tego wszystkiego" w porządku chronologicznym i merytorycznym. To akurat byłą ironia. Myślę, że nie jest to trudne w zrozumieniu. Chyba nie obcy jest Ci termin "paradoks"? Ludzie często mają z paradoksami doczynienia... P.S. Ostatnio mam "gorsze dni". Więc też nie za bardzo mam siłę myśleć i wszystko wszystkim tłumaczyć. Liczę, że wiesz w czym rzecz. A sądząc po opisie Twojej osoby w Twoim profilu, jesteś do mnie bardzo podobny, ehehehe...
zgłoś
Możliwe. Ale ja przynajmniej nie mam schizofrenii. Ostatecznie, nie wiem, po co czytać i pisać wiersze, skoro się nie lubi poezji - jak w Twoim wypadku... A jednak - obaj jesteśmy ludźmi. To chyba jednak tylko szczelina.
zgłoś
To nie jest paradoks, tylko glupota, bo sam sobie zwyczajnie przeczysz. Paradoks cechuje takt i polot, a w Twoim rozumowaniu jest jedynie dysonans i dysharmonia. skoro nie lubisz poezji, to nie możesz jej lubić, i żadne wkeciste czy zagmatwane wypowiedzi tego stanu rzeczy nie zmienią. Jeżeli określasz coś czarno-białym wzorcem, to nie staraj się potem udowadniać komuś, że to jest kolorowe, bo zaczną na Ciebie patrzeć niec "życzliwiej"...
zgłoś
A przy okazji, dziękuję za komplement. Komplement,którego nie spodziewałem się usłyszeć z niczych iust (czy też palców). Choć możę powiedzany przypadkowo. No i w zasadzie sam sie przyznałeś do tego, że jesteś copywriterem. To znaczy, piszesz poezję, korzystając z gotowych wzorców, zakorzenionych w otoczeniu i umysłąch otaczajacych Cię ludzi. To się w sumie wiele od plagiatu nie różni. Jakkolwiek, wzorc zawsze istniały, i wszystko już zostało powiedziane, to uważam, że warto samemu próbować starać się mysleć. Mi zdarzyło się niejednokrotnie wypowiedzieć kwestię, którą keidyś wypowiedział ktoś znany (nie wiedząc o tym wcześniej). A potrem byłem wielce zdziwiony, gdy mnie ktoś uświadamiał, żę to już ktoś powiedział etc. Niemniej, jeśli o czymś nie wiesz, to nie jest to blagą, która kłam wartosciu podmiotu zadaje. Bo ni dasię kopiować wzorca, o którego isteniu nie ma się pojęcia.
zgłoś
Ja osobiście jestemdumny z tego, w jaki sposób zaczałem pisać, i że do wszystkich przemysleń doszedłem sam. Kazdy styl, każdy eksperyment, wynikał z mojej inwencji, a nie z podpatrywania otoczenia. Niemniej, to w dzisiejszych czasach jest własnie problemem świata. Kazady każego obserwuje, kopiuje, a potem kązdy każdemu zazdrości i niszczy, albo wyśmiewa. A kopiuje właśnei z zazdrści. Pojedyczne przypadk są uznawane za fenoemny. Ale ktoś to potem skopiuje, i już mamy blagę. To już nawet nie paradoks, tylko parodia...
zgłoś
A co do TWA (Towarzystwa Wzajwemnej Adoracji), czyli zaprzyjaźnionej koketierii, to jst toznane od pormoków dziejów jeszcze. Istnialo i będzie istnieć, bo wiekszośc ludzi to imbecyle, obłudni imbecyle. Akurat nic dziwnego, żę kokieteria istnieje, kiedy każdy chce się czuc wyjątkowy, ze swją pasją. A w mysl spoecznosci, która ma zrzeszać ludzi o podobnych pasjach, nagle nasze "wyjątkowe" zainteresowania przestaja mieć znaczenie. Stajemysię tylko orpą w szklance, a to i tak wielka skala, jak na małe, ludzkei zycie. Stąd ludzie stają się zawistni, walcza o gosy i uznanie. Żenie bede pokazywał palcem, jak chocby niektórzy, próbują zadowolić wszystkich (zeby nie napisać inaczej), i piszą wiersze tak, jak im odpowie tluszcza, zmieniają wnich elementy a modłę komentarzy, czy stosuja inne sztuczki, byle dobrze pisać. Znacz, być poczytnym (szkoda, ze nie pozctyalnym, ehehehe). Pisałem o tym kiedyś artykuł, ateraz mi się nie chce tego merytorycznie porzadkować. Dlatego ja mam gdzieś opinie otoczenia i tak dalej. Jako żebiektywizm nie istnieje. A większość ludzi po prostu jest obludna, a nie zgodna nawet z wląsnymi subiektywmi przekonaniami... w tosunku do oceny. Czy to nas, czy naszej twórczości.
zgłoś
Wszystko jest blagą, co ktoś za blagę uzna, etc. Dlatego ne biorę duziału w wyscigu szczurów, bo szkda sobie strzępić pazury. To i tak fałszywy syf. A trochę z ludźmi doczynienia miałem. Zresztą, mechanizmy rzadzące ich psotępowaniem, to moje hobby... Tyle,v ile zebralem materiału, ile dyskusji przetoczyłem i poprowadziłem, to naprawdę głowa robi się, o, taka...
zgłoś
Dlatego przestalem zwracaćuwagi na łskę pańską, i idiotyczne komentarze, że coś jest "źle napisane". Komentować, niech kom,entują. Ale niech i nie mówia, jak mam pisać, bo żal mi się rob ich zazdrości, zawiści, albo po rostu braku umiejętnosci czytania ze zrozumieniem. Czy się podoba czy nie, to już sprawa indywidualna. Dopoki mi nikt nie placiza to prywatnie, by mu sie podobało, to jedynepretensje może rościć do siebie. Niech sobie napisze lpsze, ciekawesze, bardziej zrozumiałe wiersze, etc. tyle. Uff...
zgłoś
"Jak zwykle masz rację. Mówił ci ktoś kiedyś, że jesteś głupcem i grafomanem?" - Sam usunałes swoj komentarz,czy zrobiła to administracja portalu? :]
zgłoś
Mówil, mowił. Ludzie mówili mi też inne rzeczy. ale ja nie zwykłem im wierzyć na słowo - na moje szczęście w większości wypadków. A mam nadzieję, że Twoje pytanie bylo natury technicznej, a nie ukryta złośliwością. :]
zgłoś
Teraz wisi. Wcześniej go nie było, ale może to wina mojej przeglądarki. ZwracamCi uwagę na to, że to co mówisz, jest pozbawione sensu. Znów przeczyszsamemu sobie, nie potrafiąc być konsekwentnym. Kiedy ja Ci wystosowałem komentarz, zwyczajnie poleciałna skargę do administracji, jak smarkacz, płczac, że dzieje Ci się źle z mojej strony. Tymczasem obrażasz mnie jawnie, twierdząc, że nie jest to ani obraza, ani to nie jest obrazą. Jesteś po prostu obłudnym judaszem - osobą toskczyną. Żałosną i przykrą. ciekawe, jaką możę to byc ceną sytuacji, skoro jest pytaniem. A tego typu "stwierdzajaće pytania", ludzie stosują już od wiekow,aby kogoś sprowokować, obrazić i wywołąć w nimniegatywne ocdzcucia. Jakkolwiek, nie da się oddać pisemnie tonu głosu, który jest w takim wypadku nieodzowny, daltego zapytałem. Podówjnie zaprzeczyłeś, czyli potwierdziłeś, że zwyczajnie mnie obraziłeś. Dopilnuję zatem, byś poniósł tego konsekwencje.
zgłoś
A teraz, żeby było śmieszniej, naslałeś na mnie swoją koleżankę, którą masz w zajomych, a ta nie wyzywa i obraża. Żal mi was z całęgo serca. Żcyzę wam szybkiego powrotu do zdrowia (psychicznego).To, co soba tutaj przedstawiacie, nadaje się jedynie na kompost. Fachowo to zjwisko w internecie nazywa się TROLINGIEM. Proponuję rozładowywać swoje frustracje, zwiazane z niskim poczuciem własnej wartosci w inny sposob, niż uprzykrzanie życia ludziom swoim chasmtwem i obłudą. Ja przynajmniej tego tolerować nie zamierzam. Nie mam przyjemności wchodzić w relacje z tak zwanymi TOKSYCZNYMI LUDŹMI, jakimi jesteście.
zgłoś