23 czerwca 2011

poezja

PanJabol
PanJabol

Ruda rewolucja

Tańczyłem z tobą we mgle,
moje senne marzenie,
ruda piękności skąpana we krwi
nowej rewolucji.

Biesiadowaliśmy na grobach
poległych bohaterów,
co życie w bezsensie oddali,
towarzyszył nam trupi śmiech.

Matko bolesna, dzięki ci
że wyleczyłaś mnie
dziś rano z tego cholernego kaca.
Co toczył moją głowę.

Matko gorzelna, samobójcza,
dzięki ci, że odciełaś
sznur ojca mego
przywiązany do pobliskiego drzewa.

Matko, ojcze.
pobłogosławcie mi i rudej rewolucji
byśmy więcej zła
w dobrej intencji poczynili.

Rafał Muszer
4 sierpnia 2011 o 07:01

wojaczka się naczytało

zgłoś

Florian Konrad
3 stycznia 2012 o 15:21

popieram :)

zgłoś

Szel
31 grudnia 2012 o 18:14

cmok!!!!!!!!!;**********

zgłoś

Marta M.
15 września 2014 o 22:58

jest co poczytać.

zgłoś

PanJabol
15 września 2014 o 23:23

miło słyszeć. choć ostatnimi laty znacznie zaniedbałem pisanie.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się