Świat cały w szarości, milczeniu
I tylko za oknem tramwaje
Ja nie wiem, czy umiem żyć dobrze
Czy może nie żyję już wcale?
Wciąż świat okryty zwątpieniem
Jadą uparte tramwaje
A ja wciąż siedzę i pytam
Czy one też są dziś same?
Świat cały w szarości, milczeniu
I tylko za oknem tramwaje
Ja nie wiem, czy umiem żyć dobrze
Czy może nie żyję już wcale?
Wciąż świat okryty zwątpieniem
Jadą uparte tramwaje
A ja wciąż siedzę i pytam
Czy one też są dziś same?
to nie miało być tak, że jedna strofka jest opisowa, a druga refleksyjna? w pierwszej przeszkadza mi właśnie ten brak konsekwencji, niedopracowanie obrazu, a od razu załamanie go refleksją pojawiającą się znikąd, dość banalnie.
zgłoś
i brzmi jakoś znajomo
zgłoś
2xtramwaje
zgłoś