21 czerwca 2010

poezja

Asia Obstarczyk
Asia Obstarczyk

z drogi

wygląda na to że tu rozgrywa się
pożegnanie na skrawku recepty
próbuję rozpisać koniec - litanie
cokolwiek co uwieńczyłoby
oszukanie moje własne
omamianie moje nic

dzieci wyjechały z miasta
w parku mnożą się czaple
mieszkam jem ćwiczę koniec

i przyznałbyś chyba
żeby to powiedzieć
nie trzeba się spieszyć
boczną autostrady
gdy z góry leci ptak
przemijając na szybie
żywszy od mgnienia
żwawiej niż sekunda
scali cały ten rok

Łukasz Radwaniak
21 czerwca 2010 o 16:34

Podoba się.

zgłoś

Mirka Szychowiak
21 czerwca 2010 o 17:52

świetny

zgłoś

Jarosław Trześniewski
21 czerwca 2010 o 21:31

b .dobry

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
4 lipca 2010 o 23:36

jeszcze pare wierszy Pani przeczytam i moje poczucie bycia malym stanie sie prawomocne...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się