myślę że powinnam zmieścić się za drzwiczkami drewnianej budki,
kiedy tylko ugryzę czas, a kukułka pójdzie na piwo.
między jednym a drugim zawahaniem –wyczuwam moment
bezruchu - skrzypię.
technicznie składam się z tyknięć. w prawo i w lewo,
kurczowo wczepiona w metalową szyszkę. jakkolwiek tyka.
tak? nie - nie - tak - tak. tyka. nie
składam się z oczekiwań. czasem wydaje się, że jestem czasem.
czasem nie jestem. chudnę z księżycem.
kukułki śpią w zegarach. mieszczę w bezruchu.
wyrzuciłabym Aneczko kukułkę i piwo i chudnięcie z księżycem, reszta in plus
zgłoś
kiedy tylko ugryzę czas, a kukułka pójdzie na piwo. to mi sie podoba... kukułki są na tyle zapracowane, że jestem pewna, ze marzą o piwie. fajna zabawa slowem:)
zgłoś
tez czasem sadze ze jestem czasem ale nie umialem wczesniej tego nazwac...
zgłoś
Polecam konsultację z zegarmistrzem ( nie tym od światła) na temat zachowania zegarowych kukułek.Niestety każda sekunda mierzona wskazówką jest kiedyś kresem i warto póki czas zabrać kukułkę na piwo !
zgłoś
kukułki lubią piwo, małe jasne niepewne :)
zgłoś