29 czerwca 2010

poezja

violetta
violetta

Rozmarzona

Otaczasz mnie ramieniem, widzę 
słoneczniki, które puszczają oczko. 
Zapragnęłam poczuć, jakie są. 

Nie sięgam palcami na zewnątrz, wypełniasz 
całkowicie. Chłód chowa nas w sobie. 
Zamiast płatka śniegu połykam gwiazdę. 

spraw, żebym się spodobała 

Mirosław Ostrycharz
29 czerwca 2010 o 17:48

ładne, delikatne pisanie :-)

zgłoś

.
7 kwietnia 2013 o 11:47

ładne zakończenie całość również :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się