jak jelonek z pięknymi ustami dotykasz czubków
beztrosko kładziesz ręce na wilgotne ciało
pod niebem domem szybujące jaskółki
nie podnoś głowy i nie odskocz zostawiając mnie
chcę twarzy brązowych nadgarstków
błyskotliwym śpiewem w zagłębieniu uszu
przejść z tobą do niemożliwych drzew
"jak jelonek z pięknymi ustami dotykasz czubków" - sorry, ale mnie rozbawilo :))
zgłoś
:)
zgłoś
Ładna, żeby nie powiedzieć bardzo udana miniatura. Niemożliwe drzewa, smutne. Miłego dnia
zgłoś
Dziękuję, czasem na niemożliwych drzewach pną się jeżyny, ptaszki mają swój dom, gałązki dotykają podnóża:)
zgłoś
Bardzo ładnie, a najbardziej ostatnie wersy mi się podobają. Pozdrawiam wieczornie :)
zgłoś
To jest tłumaczenie akurat wolne, po mojemu:)
zgłoś
Rozumiem, wiem, że masz swój styl. Dobrego wieczoru życzę, Violu :)
zgłoś
No tak mam swój styl unikatowy:) dziękuję i dobrej nocki:),
zgłoś