Marzę o kinie. Chcę nowe sukienki i błogo lądować w twoje miękkie objęcia,
kiedy zimno za majowym oknem. Szkliste oczy popłyną. Splatamy dłonie do bzów.
Pełnymi garściami zmieć mnie w ustach gałką.
Marzę o kinie. Chcę nowe sukienki i błogo lądować w twoje miękkie objęcia,
kiedy zimno za majowym oknem. Szkliste oczy popłyną. Splatamy dłonie do bzów.
Pełnymi garściami zmieć mnie w ustach gałką.
zamieć konwalii..
zgłoś
masz bzika na punkcie konwalii, a bzy takie słodkie, do sałatki można je sypać :)
zgłoś
mam tak wiele bzików..
zgłoś
To stary film
zgłoś
marzeń nigdy dość :))
zgłoś