5 grudnia 2011

poezja

Yaro
Yaro

głos i gniew

posłuchajcie głosu nie odwracajcie się jak żona Lota
sól jest zbyt słona by ją wcierać w zranione dłonie

słowa które mają tysiące lat nie są wyssane z palca
zawisnę na krzyżu podepną prąd elektrody dwie
nie lubię spalonego mięsa wachać
swąd
 strzelcie prosto w głowę zamilknę na wieki

nas pożre ogień piekielny
 Bóg na pięcie się obrócił
 podrapał się za uchem i
wypiął na nas pupę

Alutka P
5 grudnia 2011 o 18:21

Lota spacja zjedzona ;)

zgłoś

Alutka P
5 grudnia 2011 o 18:21

oj cosik tu się posypało ;)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się