14 listopada 2011

poezja

Yaro
Yaro

maki

widziałem jak po polu zbierałaś czerwone maki

jechałem motorem pożyczonym od taty

spytałem nieśmiało czy chcesz przejechać się wokół lasu

cezeta z silnikiem javy powiozła nas dla zabawy

rozpuściłaś włosy bo lubisz jak falują podczas jazdy

pamiętam mówiłaś więcej gazu

rozrzucałaś po drodze maki jak podczas procesji

dotykał nas wiatr podróż trawa do dzisiejszego dnia

tylko ciebie gdzieś nie ma zostały maki

i cezeta w garażu u taty

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się