Płynie wielki czerwono biały
Piękny warkocz wlecze ogromny
Stanie między nami
Zadrży ziemia
Otworzą się nieba
Jak po rosie krople
Popłyną po policzkach
Małe łańcuszki
Serce zadrży z bólu
Miliardy gwiazd znikną
Jak gdyby my
W prochu rozpłyniemy się
Strużki krwi zaznaczą
Ścieżki cierniowej drogi
Krętej mokrej morgi
Strach niczym kometa, trafia w sedno świadomości. Groza ludzkiego wszechświata. Mocne. Pozdrawiam :)
zgłoś
Mnie jakos nie przekonał , strużki krwi popraw bo to błąd ortograficzny. Jakos mi te łzy nie przemawiają, fraza przy której warto byłoby rozbudowac wiersz to koncowka : " kretej mokrej morgi" jest pomysł wokól ktorego mozna cos innego ciekawszego napisac. Pozdrawiam
zgłoś