18 czerwca 2010

poezja

Yaro
Yaro

strach

Płynie wielki czerwono biały
Piękny warkocz wlecze  ogromny

Stanie między nami
Zadrży ziemia
Otworzą się nieba

Jak po rosie krople  
Popłyną po policzkach
Małe łańcuszki

Serce zadrży z bólu
Miliardy gwiazd znikną

Jak gdyby my
W prochu rozpłyniemy się

Strużki krwi zaznaczą
Ścieżki cierniowej drogi
Krętej mokrej morgi

Saranova
18 czerwca 2010 o 22:20

Strach niczym kometa, trafia w sedno świadomości. Groza ludzkiego wszechświata. Mocne. Pozdrawiam :)

zgłoś

Jarosław Trześniewski
19 czerwca 2010 o 08:38

Mnie jakos nie przekonał , strużki krwi popraw bo to błąd ortograficzny. Jakos mi te łzy nie przemawiają, fraza przy której warto byłoby rozbudowac wiersz to koncowka : " kretej mokrej morgi" jest pomysł wokól ktorego mozna cos innego ciekawszego napisac. Pozdrawiam

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się