28 maja 2026

poezja

Yaro
Yaro

matka ulica

ulica jak matka
wychowała mnie
posłuszny szedłem z nią
prowadziła jak droga

do drzwi zapukałem
otworzyła mi oczy
na ten cały syf
narkotyki alkohol

chroń nas od zguby
ten stan
krótkie ma nogi
umieramy z każdym strzałem

wychowała mnie ulica
to straszny film
uciekaj krzyczała
gdy zawijali w kaftan

suka później zakład
kraty i gołębie
karmiłem tabletkami

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się