27 listopada 2024

poezja

Yaro
Yaro

w sen głęboki

gdzie wiatry głaszczą kamienie
słońce zaglądało przez uchylne okno
ptak śpiewał wokoło tak samo

zamyślony usypiam zmęczony
dzień który nie ma końca
zapadam w siebie natchniony

zamyślony opadam powoli
powieki ciężkie na oczach zasłony

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się