14 lipca 2020

poezja

Yaro
Yaro

taki mały

jestem tak wielki jak mój mały
nadeszła jesień opadły liście
nie mogę się podnieść
zesztywniały garbaty

laska koło mnie
podpieram
słowa prawdy
z tyłu wiatry z przodu opad

zastanawiam się co zrobić
nigdy już nie będę młody
stary siwy nosem rysuję podłogę

ze wspomnień tylko pożółkłe zdjęcia
na nich ty na nich ja
człowieku młody walcz
o każdy kawałek miłości

człowiek gdy kocha
świat bywa mały

doremi
14 lipca 2020 o 15:51

:) mam podobnie, zesztywniała i przygarbiona z trudem się podnoszę, czas i zagubienie znaczy ślady...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się