22 stycznia 2020

poezja

Yaro
Yaro

podaj dłoń

włosy brązowe targa wiatr
oczy perłowe moczy potok łez
usta czerwone wyczekują przepustki
bym mógł całować 

wybiegam z pociągu
biegnę do  drzwi
obejmuje cie całą wzrokiem
przytulam się 
jakbym nie widział cię cały rok

zakochani jak noc i dzień mijamy się
pragnę przy tobie być i życia najwięcej dać
uciekam myślami na inny ląd
biegniemy plażą pada deszcz

abandon
23 stycznia 2020 o 12:36

Dwa pierwsze je* do usunięcia. "bym mógł je całować" wybiegam, biegnę, obejmujĘ, przytulam - wyliczankowo Dużo zaimków osobowych psuje wiersz. Według mnie nie jest to dobry utwór.

zgłoś

Yaro
23 stycznia 2020 o 20:15

już jest dobry

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się