10 września 2019

poezja

Yaro
Yaro

okręt idzie w morze

modrzewiowy sztywny maszt
ponad chmurami
wypełnione gwiazdami tło  bandery
 
na ramionach rozłożonych
jak z dłońmi na krzyżu
opada żagiel z łomotem
trzask pomieszany z szumem fal
 
odbija statek z żalem bez słów
na bezkres ponad dnem
odporny na moc morza

z pokorą drzewiany 
okręt idzie w morze
rozpruwa tnie wodę


matko pamiętaj mnie
żono kochaj wypatruj
nie wylewaj łez


 bosmam
wydziera ostatnie słowa z gardła


wśród nocy falują sny w białe bałwany

alt art
10 września 2019 o 15:28

cokolwiek w wodzie, nie będziesz się mu kłaniał

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się