10 listopada 2018

poezja

Yaro
Yaro

kim jestem

kim że jestem 
w świeci kłamliwych zawiłych słów
 
 na dłoniach praca szczęście
że dzieciom dobrze 
płynę w bezmiarze bez powietrza
 
 uciekają lata 
scena po której drepce nie jest łatwa
schodzę pokonany
bezsilny słaby
 
 woda nie smakuje tak samo 
wychodzę wystrugany nieładny blady
 
 oklaski porażka i pętla coraz mocniejsza 
po co  mój duch tutaj zamieszkał
 
 są ciekawsze miejsca

alt art
12 listopada 2018 o 10:34

gdzie smaczniejsze są lody..

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
13 listopada 2018 o 18:26

Ten wiersz jest znacznie lepszy niż poprzedni. Ilość nie zawsze oznacza jakość :) Pozdrawiam.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się