17 sierpnia 2010

poezja

Yaro
Yaro

sierpień

nie mam czasu gonię po polach wiatr
gdzie łany zbóż skoszone
z powrózeł zbuduję dom
w którym zakwitną czerwone maki
a ty przyniesiesz dzban żródlanej wody
powiesz  napij się
to cię ożywi mój miły
za rok tu powrocę by przypomnieć sobie
jak smakuje żródlana woda i słodkie usta
a zboża narodzą sie na nowo
ogień spali słomę jak moje słowa
ty mnie odnajdziesz i namalujesz maki

Awatar
17 sierpnia 2010 o 10:45

nie kupuję domu ze słomy, spalenia słomy jak słów, malowania maków nie wiadomo gdzie komu i po co, pozdrawiam

zgłoś

Marcin Małolepszy
17 sierpnia 2010 o 11:49

Podoba mi się ta sierpniowa kompozycja >

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się