5 września 2017

poezja

Yaro
Yaro

czasami

odchodzi ciemna noc 
nadciąga szary dzień 
pająk tka pajęczynę w oknie
leżę martwy lub wydaje mi się
 
otwieram oczy chyba jeszcze żyję 
czasem każdy tak ma na drugi dzień
cieszysz się by zapłakać
otwarte drzwi by nikt nie mógł zapukać 
 
z zadowolenia brakuje tchu 
bez złość staram się żyć
nikogo nie krzywdzić 
nie używam brzydkich słów
 
kocham rośliny dokarmiam zwierzęta
nikt o mnie nie mówi nikt nie pamięta
żyję sam rozmawiam ze sobą
myśli przelewam na szary papier

alt art
5 września 2017 o 12:24

do przelewania lepszejszy szary niźli kredowy..

zgłoś

jeśli tylko
5 września 2017 o 14:19

siem ślizgajom..

zgłoś

Yaro
8 września 2017 o 21:10

a nie wiem..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się