19 lipca 2017

poezja

Yaro
Yaro

w poszukiwaniu

choćbyś zaszył się najgłębiej 
nie odnajdziesz ciszy spokoju 
zburzy piękne chwile ktoś
bądź choroba na złość
 
szukając szczęścia 
zamiast niego 
otwierasz puszkę Pandory
 
w duszy gra cicho nadzieja 
wystukuje śpiewa bo
jest wyjście lecz nie teraz 
 
choćbyś biegł dzień i noc 
po szczytach nad urwiskami
spadniesz i tak na piach 
obsypany w nienawiść i w przezwiska
 
pędzi czas mało go na świecie 
zapominasz że życie
omija mnie i ciebie
nie zauważasz ludzi w biedzie
 
praca popłaca
poranne wstawanie 
lecz czy sens
zapracować się mimo wszystko
 
nad drugim brzegu czeka wiernie 
wiem że to piękne
lecz złudne
nieprawdziwe 
nie wierzę w miłość
zawsze bywa pokuszenie
trzecia osoba pcha nosa
wtedy pakuję się i znikam 
 
nie łatwo zapomnieć
lecz zapominam
 

alt art
20 lipca 2017 o 09:02

pochłaniająca obfitość pominiętych przyczyn..

zgłoś

Yaro
17 sierpnia 2017 o 20:50

akcja równa reakcji:-_)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się