19 lipca 2017
w poszukiwaniu
choćbyś zaszył się najgłębiej
nie odnajdziesz ciszy spokoju
zburzy piękne chwile ktoś
bądź choroba na złość
szukając szczęścia
zamiast niego
otwierasz puszkę Pandory
w duszy gra cicho nadzieja
wystukuje śpiewa bo
jest wyjście lecz nie teraz
choćbyś biegł dzień i noc
po szczytach nad urwiskami
spadniesz i tak na piach
obsypany w nienawiść i w przezwiska
pędzi czas mało go na świecie
zapominasz że życie
omija mnie i ciebie
nie zauważasz ludzi w biedzie
praca popłaca
poranne wstawanie
lecz czy sens
zapracować się mimo wszystko
nad drugim brzegu czeka wiernie
wiem że to piękne
lecz złudne
nieprawdziwe
nie wierzę w miłość
zawsze bywa pokuszenie
trzecia osoba pcha nosa
wtedy pakuję się i znikam
nie łatwo zapomnieć
lecz zapominam
15 stycznia 2026
jesienna70
15 stycznia 2026
wiesiek
14 stycznia 2026
wiesiek
14 stycznia 2026
sam53
14 stycznia 2026
smokjerzy
13 stycznia 2026
wiesiek
13 stycznia 2026
tetu
13 stycznia 2026
sam53
12 stycznia 2026
absynt
12 stycznia 2026
wiesiek