19 grudnia 2013

poezja

Yaro
Yaro

dezerter

mimo pazurów choroby
dzielę na pół tabletek moc

coś każe biec przed siebie
jak na rozkaz
rozkładam ręce w ptasim locie

w koszarach życie
trzy posiłki i kompot

każdy dzień jak w okopie
świst problemów nie omija

dezerteruję stąd

stoisz blisko
podajesz pomocną dłoń
światło wszędzie rozprasza noc

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się