spóźniona trzeźwość spojrzenia
pamięci brata
uczepiony chwil
czas nie miał czasu
teraz życie tak zwyczajnie
istnieć musi bez ciebie
rozpętana samotność
w przełyku kromki
słów czerstwych
pospiesznie
porcjowane
puste usta butelek
krzyczą że umarłeś wcześniej
nim odeszło ciało
dziś póżno z nich pozbierać
krople tego co chciałeś
powiedzieć nam i światu
01-02/11/11
ehh Jurku...pewnie brat umarl samotnie :(dlaczego nie datowales tego wiersza?
zgłoś
...01/11/11 :( ...umarł w szpitalu dokąd go zawiozłem...co nie zmienia drugiej zwrotki
zgłoś
...jej treść opisuje i jego ...i mnie
zgłoś
to bardzo swieza rana:( wiem ze nie powinnam cie molestowac o ta date bo jest bardzo latwa do zapamietania...ale jednak zrob to....jak sadzisz co brat chcial powiedziec?
zgłoś
wracam do tego wiersza po raz kolejny Jurku...nie daje mi spokoju cos jeszcze, przepraszam ze zapytam, masz jeszcze jakies rodzenstwo?
zgłoś
zawsze jest za wcześnie umierać i za póżno się żegnać
zgłoś
...dokładnie Ren...ale choć zawsze boli, to ból większy jak do tych jego 54... można było "chwilę" dodać ...gdyby czas miał czas
zgłoś
czas jest bezwzględnym zabójcą i to co nas trzyma w niepewności to to że sami nie znamy swojego czasu
zgłoś
Pamięci - smutne, ale tak bywa:)
zgłoś
ta trzeźwość zawsze jest spóźniona... symbolicznie, mój przyjaciel, artysta, wrażliwa dusza też tak odszedł... nie doczekał trzeźwości spojrzenia... pomilczę z Tobą chwilę...*
zgłoś