12 november 2011

poetry

Jerzy Wilski
Jerzy Wilski

spóźniona trzeźwość spojrzenia

pamięci brata

uczepiony chwil
czas nie miał czasu

teraz życie tak zwyczajnie 
istnieć musi bez ciebie
rozpętana samotność
w przełyku kromki 
słów czerstwych
pospiesznie
porcjowane    

puste usta butelek 
krzyczą że umarłeś wcześniej
nim odeszło ciało 

dziś póżno z nich pozbierać
krople tego co chciałeś
powiedzieć nam i światu
01-02/11/11

Szel
12 november 2011 at 22:51

ehh Jurku...pewnie brat umarl samotnie :(dlaczego nie datowales tego wiersza?

report

Jerzy Wilski
12 november 2011 at 22:56

...01/11/11 :( ...umarł w szpitalu dokąd go zawiozłem...co nie zmienia drugiej zwrotki

report

Jerzy Wilski
12 november 2011 at 22:57

...jej treść opisuje i jego ...i mnie

report

Szel
12 november 2011 at 23:01

to bardzo swieza rana:( wiem ze nie powinnam cie molestowac o ta date bo jest bardzo latwa do zapamietania...ale jednak zrob to....jak sadzisz co brat chcial powiedziec?

report

Szel
13 november 2011 at 01:23

wracam do tego wiersza po raz kolejny Jurku...nie daje mi spokoju cos jeszcze, przepraszam ze zapytam, masz jeszcze jakies rodzenstwo?

report

RENATA
12 november 2011 at 22:58

zawsze jest za wcześnie umierać i za póżno się żegnać

report

Jerzy Wilski
12 november 2011 at 23:02

...dokładnie Ren...ale choć zawsze boli, to ból większy jak do tych jego 54... można było "chwilę" dodać ...gdyby czas miał czas

report

RENATA
12 november 2011 at 23:04

czas jest bezwzględnym zabójcą i to co nas trzyma w niepewności to to że sami nie znamy swojego czasu

report

An - Anna Awsiukiewicz
13 november 2011 at 08:41

Pamięci - smutne, ale tak bywa:)

report

Ame
13 november 2011 at 16:24

ta trzeźwość zawsze jest spóźniona... symbolicznie, mój przyjaciel, artysta, wrażliwa dusza też tak odszedł... nie doczekał trzeźwości spojrzenia... pomilczę z Tobą chwilę...*

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register