17 stycznia 2012

poezja

RENATA
RENATA

Mój Munch

erupcja sięga dna
apogeum ciszy
przerywa bezradny krzyk
tysiącem cieni
samotności

Miladora
17 stycznia 2012 o 13:15

Tysiącem barw? "Krzyk" Muncha ma znacznie mniej - to ponury obraz. ;) Może "tysiącem ech" czy tp.? Dobrego, Renatko. :)

zgłoś

A podobno, inspiracja prozaiczna, banalna, erupcja Krakatau. Przy okazji Krzyku nachodzi mnie taki wiersz Muncha:"To wszystko położyło fundamenty/mojej sztuki i to jest to/co odczuwałem od mojego dzieciństwa/jako przeklętą niesprawiedliwość która/legła u podstaw/potrzeby rewolty/w mojej sztuce." (za: http://www.poema.art.pl/site/itm_77192_wielki_krzyk.html)

zgłoś

Miladora
17 stycznia 2012 o 16:31

Wydaje mi się, że jeszcze lepiej brzmiałoby - "tysiącem cieni/ samotność" - nie powtarzają się końcówki na "i", no i bardziej intrygujący klimat się robi. ;)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się